Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:43:14

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 698 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 47  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 27 listopada 2007 22:17:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3722
i jeszcze brzmienie!! mró-mru...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 27 listopada 2007 22:19:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6699
O-----O


Ostatnio zmieniony pt, 03 maja 2013 20:25:59 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 11:41:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 27 grudnia 2007 10:01:53
Posty: 75
Skąd: sam nie wiem
Pozwolę sobie ocenić płyty Armii (te, które posiadam) mimo że jestem nowym człowiekiem na tym forum.
Pewnie moja ocena Legendy będzie uznana za co najmniej kontrowersyjną. Ocenię płyty w takiej kolejności, w której je dostałem/kupiłem/przesłuchałem.

W roku 2004 usłyszałem o Armii (zdaje się, że późno, ale ja młody jestem) i dostałem płytę Czas i Byt.

1. Moja pierwsza płyta Armii to Czas i Byt. Ja tę płytę uznaje za The Best Of wcześniejszej Armii. Dzięki tej płycie zakochałem sie w Armii. Świetne, szybkie piosenki, m.in. mój ulubiony "Niezwyciężony". Szybkostrzelna perkusja, ściana dźwięku – super. Spotkałem się z wieloma fanami Armii i raczej wielu nie docenia tej płyty. Szkoda, bo słucha się jej świetnie i przyjemnie od początku do końca.
Najlepsze kawałki: Niezwyciężony, Archanioły i Ludzie, Krótka Forma Czadowa, Niewidzialna Armia, Aguirre, Zostaw To
Najlepszy moment: cały Niezwyciężony
Jedna z moich ulubionych płyt.
Oceniam na -5.

2. Drugą dostałem od wujka Drogę. Heh, to było coś. Wcześniej wiele słyszałem, że Armia to chrześcijański rock czy metal (no, w ogóle Współczesna Muzyka Chrześcijańska), ale na Czasie i Bycie nie mogłem takich religijnych akcentów znaleźć (poza dziwnymi tekstami Niezwyciężonego i Podróż na wschód). A Droga - eh, to było coś. Może nie tak dosłowna religijnie w tekstach jak „Duch”, ale przebłyski wiary, religijności można znaleźć. Bardziej metalowe, trudniejsze piosenki. Z drugiej strony także lżejsze (Kfinto) albo szybsze (Buraki Kapusta i Sól). Do tego świetne riffy w W Krainie Smoków, Jezus Chrystus Jest Panem i Parowozie nr888.
Najlepsze kawałki: W Krainie Smoków, Buraki Kapusta i Sól, Nino Łeno, Parowóz nr888.
Najlepszy moment: początek Nino Łeno i 3.15 Nino Łeno (wejście waltorni)
Cos niesamowitego.
Bez wahania stawiam 5

3. Kupiłem Triodante. Uch, kawał ciężkiej roboty. Nie mogłem zrozumiec, o co w tej płycie chodzi. Ciężka (nie chodzi mi tylko o granie, bo w porównaniu do Drogi taka mocna nie jest), klasyczna, trudna. Odłożyłem po pierwszym przesłuchaniu. Potem do niej wróciłem, jak trochę sie dowiedziałem co i jak. Wtedy wydała sie i taka pozostała - genialna, piękna. Dużo waltorni, inne dziwne instrumenty (skrzypce). Nie wiem tylko, jak z Triodante na koncertach, na żadnym, jakim byłem Armia nie grała jakiejś piosenki z tej płyty. A SSS nie posiadam.
Najlepsze kawałki: Wyludniacz, Miejsce Pod Słońcem, Ciało i Duch, Pieśń Przygodna, Skończyłem Rozpoczynaj (ogólnie mówiąc wszystkie SA równe i się uzupełniają).
Najlepszy moment: ”...jestesmy jednym, przy ciasnej bramie tututututututututututututututututututututu...”
Dzieło.
Płyta wybitna, daję +5.

4. Legenda. Musiałem kupić - tyle się o tej płycie wiele dobrego nasłuchałem, że to genialna płyta itp. Trzeba było kupic. I tu się srodze zawiodłem (nie chodzi o cenę). Tyle razy próbowałem sie przekonać do tej płyty, no po prostu nie mogę. „Legenda”jest co najwyżej przeciętna. Pierwsze 5 piosenek to kawałki słabe, cieniutkie, co najwyżej przeciętne. Szczególnie Opowieść Zimowa jest słaba i nudna. Potem Legenda - to jest niezłe, świetna piosenka. Później znowu słabo, czasem bardzo. A najgorsze jest to, że mój ulubiony Niezwyciężony kompletnie nie podoba mi się na tej płycie. Na Czas i Byt super wyszedł.
Jedyne piosenki warte wspomnienia to Legenda i To Czego Nigdy Nie Widziałem. Reszta ociera się czasami o dno, moim zdaniem nadaje się do wyrzucenia (moim, bo „Legenda” ma wielu fanów i jest chyba najsłynniejszą płyta Armii). I do tego wręcz newagowe teksty... Aargh, nie znoszę tej płyty. Więcej nie będę pisał na jej temat (może to i dobrze, bo jeszcze kogoś ta płyta zaciekawi, a nie chcę nikogo do Armii zniechęcać czy obrzydzać komuś jego ulubionej płyty).
Daję +2.

5. Pocałunek Mongolskiego Księcia Do tej płyty podszedłem z obawą, byłem nieco zniechęcony do Armii po Legendzie. Ale PMK wciągnęła mnie od razu. Bardziej punkowe niż Droga, szybsze kawałki. Ciekawy riff w W Kamień Zaklęci. Niesamowita piosenka tytułowa. Horror Budzulli z zaje... ha ha fajnym wokalem. I moja ulubiona Nostalgia. W Utopii podoba mi się tekst, ale piosenki nie lubię. Ukryta Miłość jest taka delikatna, łagodna. Kurczę, były i są dni, że słuchałem bez przerwy tej płyty.
Najlepsze piosenki: Pocałunek Mongolskiego Księcia, Nostalgia, Ukryta Miłość, Sen Nocy Letniej
Najlepszy moment: „…położyć się i umrzeć – jeszcze NIE!”
Oczywiście 5.

6. Duch. Płyta ciężkawa, gdzieś tam daleko przewija się niedosłyszalny bas. I Popcorn zastępujący Grymuzę. Płytę uwielbiam, wybitne teksty, jakby uduchowiona muzyka. Kawałki wybitne, nie da się powiedzieć, który jest najlepszy. Nie lubie tylko Łapaczy Wiatru, reszta jest mistrzowska. Co tu wiele pisać – do płyty często z chęcią powracam.
Najlepsze kawałki: Soul Side Story, Bracia Bum, Bóg Jest Miłością, Pieśnią Moja Jest Pan, Duch Wieje Przez Świat, On Jest Tu
Najlepszy moment: całe Soul Side Story
Jak Triodante +5.

7. I wreszcie Ultima Thule. Kupiona niedawno, miesiąc temu. Biesy jeszcze spokojne, ale ponury, agresywny nastrój z łatwością można było wyczuć już w Dobrej Śmierci. Strzały Znikąd Chłopcy Stąd i Poza Prawem to kawałki mistrzowskie. Bardzo swobodnie gra perkusja, widać to w każdej piosence, m.in. na Biesach i Ulicy Jaszczurki. Oddech pozwala zaczerpnąć oddech przed niesamowitym darciem ryja w Przemiany. Tak Budzy chyba się jeszcze nie wydzierał! Echo mi przypomina riffem Stul Ogona z Trupiej Czaszki. Zła Krew jest niesamowita, ech ta waltornia…Sygnały na tle innych wypadają słabo, ale i tak swietnie pasuje do klimatu całej płyty. Na końcu suita. Jest bardzo ciekawa, za każdym jej przesłuchaniem odnajduję w niej coś nowego. Jej długość nie powinna nikomu przeszkadzać.
Najlepsze kawałki: Strzały Znikąd Chłopcy Stąd, Poza Prawem, Przemiany, Echo, Zła Krew, Ultima Thule
Najlepszy moment: „…chłopcy stąąąąąąąąąąoooooond. Bum!” I zaczyna się Poza Prawem…
Jak przesłuchałem, pomyślałem: Kurczę, takie krótkie? Żeby tak wyglądała Armia. To było coś, naprawdę coś wielkiego.
Stawiam 6 z czystym sumieniem.

Aha i jeszcze jedno - reszty płyt nie posiadam. W Teraz Rocku chwalone było Armia DVD Woodstock. Niedługo kupię.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 12:03:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
TomekGeralt pisze:
Armia DVD Woodstock. Niedługo kupię.

może przekonasz się wtedy o dużym potencjale Legendy ;)
TomekGeralt pisze:
Szczególnie Opowieść Zimowa jest słaba i nudna

hehe,,, mocne,,, dla mnie to chyba aktualnie najlepszy moment Legendy,,,

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 12:58:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3798
TomekGeralt pisze:
„Legenda”jest co najwyżej przeciętna. Pierwsze 5 piosenek to kawałki słabe, cieniutkie, co najwyżej przeciętne. Szczególnie Opowieść Zimowa jest słaba i nudna


wnioskuję że albo jesteś jeszcze młodym chłopcem, a młodzi chłopcy często błądzą, albo po prostu jesteś głuchy :faja:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 13:13:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6699
O-----O


Ostatnio zmieniony pt, 03 maja 2013 20:26:40 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 13:19:57 

Rejestracja:
pn, 21 marca 2005 13:48:24
Posty: 14
Skąd: Gliwice
Błądzisz synu, błądzisz. I tez na pierwszy ogień proponuje DVD z XX- lecia.

_________________
Tylko zrozum to
Że ludzie płaczą czystą krwią
Tylko zrozum to
Że to twój los
illusion "tylko..."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 13:43:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 27 grudnia 2007 10:01:53
Posty: 75
Skąd: sam nie wiem
ceigrektezet pisze:
albo jesteś jeszcze młodym chłopcem, a młodzi chłopcy często błądzą, albo po prostu jesteś głuchy


Z tych dwóch to jestem bardziej młody, ew. ślepy.

Armijny Smok pisze:
może przekonasz się wtedy o dużym potencjale Legendy Wink


Hmmm grali na woodstocku wiekszość starych piosenek. Może fajnie wyszło. Ja nie lubię Legendy (poza utworem tytułowym i To czego Nigdy Nie Widziałem) i będę do niej raczej nieprzekonany na wieki. :)

_________________
Raz przynajmniej bądźmy godną reprezentacją gatunku, do którego mamy nieszczęście należeć.

Vladimir


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 14:16:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
TomekGeralt pisze:
ewnie moja ocena Legendy będzie uznana za co najmniej kontrowersyjną.


No tak, co najmniej kontrowersyjna, ale de gustibus itp. Ja się do najlepszości Legendy przekonałem dopiero w wersji winylowej.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 14:31:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3798
Gravi - pozwolę sobie popolemizować :) mi się wydaje, że w dzisiejszych sterylnych dźwiękowo czasach odpowiedni miks i mastering to oczywista oczywistość, ale w przypadku magii dźwięków - która wręcz ścieka z legendy - nawet słuchanie jej na zdartej kasecie "stilon" na rozlatującym się jamniku to przeżycie mistyczne. no ale nie słyszałem jeszcze wersji winylowej, także kto wie czy po jej przesłuchaniu nie zmienię opcji "legenda-trio", z czym noszę się już od jakiegoś czasu.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 14:59:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
Ja słuchałem jej tylko z CD no i teraz z winyla. Wersja winylowa odkryła przede mną to coś, czego na CD po prostu nie słyszałem. Nie mówiąc o tym, że podział na strony mocno dowartościował dla mnie i Legendę i To moja zemsta. No a samo słuchanie ze zdartego stilonu na chrzęszczącym jamniku to samo w sobie jest magią.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 16:07:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24909
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
ceigrektezet pisze:
kto wie czy po jej przesłuchaniu nie zmienię opcji "legenda-trio"

Wiwat!!! :piwo:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 17:54:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Ocena Legendy kontrowersyjna, ale dobrze żeś się nie bał i ją wrzucił ;-) Różnorodność ocen to bardzo ciekawa sprawa. Prawdę mówiąc bardziej od Twoje oceny Legendy, która jest zupełnie niezgodna z moją, ale na pewno oryginalna, nie podoba mi się najwyższa ocena dla Ultimy spośród wszystkich płyt i gdybym - jak kolega c.y.t.z - miał wytykać wiek, to pewnie bardziej tu ;-) ... a to dlatego, że o ile zachłystywanie się nowościami jest cechą powszechną, o tyle mylenie takich cech, jak "słucham tego teraz najchętniej", "to brzmi najbardziej świeżo", "najwięcej w tym odkrywam nowego", czasem jeszcze w połączeniu z emocjami związanymi z oczekiwaniem na nowe wydawnictwo - mylenie tego z oceną tego, co dla słuchacza najlepiej przetrwa próbę czasu i co w efekcie tak uniwersalnie jest dla kogo naprawdę najlepsze, to właśnie wydaje mi się typowe dla młodego wieku i braku przetrawienia wcześniej wystarczająco dużej ilości płyt, żeby nabrać dystansu do takiego zachwytu po miesiącu od kupienia płyty.
(uff, coś za długie zdanie mi wyszło)

Pewnie się czepiam, bo akurat niespecjalnie lubię Ultimę, ale myślę, że to, co napisałem wyżej ma sens ;-) Przy czym to wcale NIE OZNACZA, że za jakiś czas naprawdę Ultima nie pozostanie dla Ciebie the best... może stać się to. Ale wydaje mi się, że w miesiąc po kupieniu trudno być tego pewnym. O Ultimie zresztą posta szykuję, bo wyjątkowo niedawno posłuchałem jej całej, nie tylko suity.

Natomiast co do nielubienia Legendy, ucieszy Cię może, że nie jesteś tu pierwszym forumowiczem, który jej nie lubi. Jest tu taki jeden, który zwykł twierdzić, że brzmienie gitary na Legendzie przypomina dźwięk jego odkurzacza... co gorsza osobnik ten jest tu adminem :shock:
Gorsza wiadomość jest taka, że o lubianej przez Ciebie, Tomku, płycie Czas i byt, ma on jeszcze gorsze zdanie... ;-)

TomekGeralt pisze:
wielu nie docenia tej płyty

pewnie wielu, ale ja bardzo ją doceniłem, kiedy przyszło w wątkach panka głosować na najlepsze płyty 1993 roku. Ha, nawet się nią zachwyciłem wonczas! I popełniłem wówczas błąd w głosowaniu wynikajający wprost z tego zachłyśnięcia, o które czepnąłem się wyżej T.Geralta... ;-) a więc może to nie młodość, tylko taka ogólna dziwna cecha ;-) W każdym razie tak mi się spodobało to Czasibycie, że zagłosowałem na nie wyżej niz na Songs of Faith and Devotion (albo egzekwo), co jednak jest rażąco nieadekwatne do gusta mojego... a efektem tego była minimalnie niższa pozycja Songsów od Vs. Pearl Jamu czy czegoś w tym stylu :roll: ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 18:02:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4932
Crazy pisze:
mylenie tego z oceną tego, co dla słuchacza najlepiej przetrwa próbę czasu i co w efekcie tak uniwersalnie jest dla kogo naprawdę najlepsze, to właśnie wydaje mi się typowe dla młodego wieku i braku przetrawienia wcześniej wystarczająco dużej ilości płyt, żeby nabrać dystansu do takiego zachwytu po miesiącu od kupienia płyty.


a ja uważam to za wspaniałe

zachłyśnięcie się nowością ma dla mnie o wiele większy walor niż starcze uniwersalne wartości

sam bym się zachłysnoł, niech żyje młodoś!!!!!

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 31 grudnia 2007 18:16:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
ja tam się nieraz zachłystam bo jestem bardzo młody :mrgreen:

zgoda Gero, że jest to świetna sprawa! zauważ, że przecież w naszym, że tak powiem gronie, to raczej ja (no a najbardziej to Iza) oręduje za słuchaniem nowych rzeczy, nie dlatego co by System of a Down był uniwersalnie lepszy od Led Zeppelin, a Pocałunek od Triodante!

poznawanie nowych rzeczy i zachłyśniewanie się nimi ma pięć gwiazdek :-)

nie powiedziałbym nawet, że uniwersalne wartości są lepsze czy ważniejsze od zachłyśniania - tylko że jak człowiek bardziej doświadczony, to lepiej umie rozróżniać które jest które.
(zauważ też, że nigdzie nie napisałem, że doświadczenie jest lepsze od młodzieńczości - po prostu konstatuję różnicę ;-) to taka rozrywka poznawcza dla ludzi z zacięciem filologicznym he he)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 698 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 47  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Witalis i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group