arasek 28.12.2005 pisze:
Napisałem na ten temat sążnisty post (chyba z pół godziny mi to zajęło) i na dwie sekundy przed naciśnięciem "Wyślij" zgasły światła. Po pięciu minutach prąd wrócił, ale jestem obecnie w stanie takiej furii że na razie kategorycznie ODMAWIAM jakichkolwiek kurwa wpisów na tym topiku ! ! !
Już się uspokoiłem.
ANTIARMIA **** -
WĘGIEL
Węgiel - pierwiastek nr 6. Niemetal, wchodzi w postaci związków w skład wszystkich organizmów żywych. Występuje w kilku odmianach alotropowych (m.in. grafit, diament).
To podstawa, fundament, coś czego odległy ślad zostaje nawet na dużo później wydanych płytach. Jest nierówno, czasem diamentowo ("Nigdzie, teraz, tutaj", "Niewidzialna armia") a czasem grafitowo, ale szczerze i z energią.
Najlepszy utwór: "NTT" ale tekstowo "Niewidzialna...".
LEGENDA ******! -
TLEN
Tlen - pierwiastek nr 8. Aktywny chemicznie gaz, występujący w ogromnej ilości związków, niezbędny w procesie oddychania i podwyższający temperaturę płomienia
Płyta kompletna bez której duszno... Jedyne co mogę "negatywnego" powiedzieć, to to że po "Kochaj mnie" nie jest już dla mnie "lepiej", bo to best song na "Legendzie". Z pewnością płyta, bez której nie powstała by legenda Armii. Rzadki przypadek albumu, gdzie wszystko wydaje się dokładnie na swoim miejscu. Całość porywa wysoko w powietrzne wiry i nie puszcza.
Najlepszy utwór: "Kochaj mnie".
TRIODANTE ****** -
ARGON
Argon - pierwiastek nr 18. Gaz szlachetny, trzeci pod względem występowania w atmosferze ziemskiej (ok.1%). Wykorzystywany do wytwarzania "atmosfery ochronnej".
Tak, o ile w "Legendzie" dominowała światłość i energia łączenia tu mamy wysublimowaną szlachetność. Nie ma ściany dźwięku bo każdy dźwięk ma swoje osobne ważne miejsce. Pamiętam jak odurzony wciąż legendowymi brzmieniami, nie mogłem tego w "Trio" zaakceptować. Czas pomógł. Muzycznie - zapewne jeszcze lepsze osiągnięcie niż "Legenda" tyle że ta ostatnia wciąż mocniej działa emocjonalnie.
Najlepszy utwór: "Wyludniacz".
DUCH ***** -
PLATYNA
Platyna - pierwiastek nr 78. Metal szlachetny, ciężki, trudno topliwy, srebrzystobiały, odporny na działanie wysokich temperatur, mało aktywny chemicznie.
Po punkowej "Legendzie" i jedynym w swym rodzaju "Triodante", mamy metalowego "Ducha". I znów jaki znakomity początek! (Armia ma do nich prawdziwe szczęście). Jest inaczej niż zwykle i choć czasem ta płyta potrafi mnie nieco metalicznie przytłoczyć (gdzieś w okolicy "Pieśnią moją jest Pan"), to i tak odnajduję tam swoje perełki jak "Pięknoręki" czy "Marność". Zdecydowanie - nalać!
Najlepszy utwór: "Inaczej niż zwykle".
DROGA **** -
SELEN
Selen - pierwiastek nr 34. Niemetal, szarobrązowy proszek, średnio aktywny chemicznie. Jest ważnym mikroelementem niezbędnym dla zdrowia człowieka. Odmiana szara lepiej przewodzi prąd w świetle niż w ciemności, stąd wykorzystanie selenu w fotokomórkach i kserografach.
Jestem nudny... -> znów rewelacyjny początek! Ale długo miałem problem z tą płytą. Z wyżyn tlenowych emocji, szlachetnych konstrukcji i rycerskich platynowych zbroi schodzimy i idziemy ziemistą drogą... Jak w ksero starych zdjęć z dzieciństwa, odnajdujemy to co pozornie zapomniane. DO "Triodante" trzeba dojrzeć, "Drodze" trzeba po prostu uchylić drzwi i wciąż jestem na tym etapie.
Najlepszy utwór: "Dom przy moście" ale tuż za nim "Wspaniała nowina".
PMK ****1/2 -
LIT
Lit - pierwiastek nr 3. Miękki, bardzo lekki metal (pływa po powierzchni wody), aktywny chemicznie. Lit i jego związki stosowane są m.in. w produkcji ogni sztucznych i w leczeniu depresji.
Najbardziej labilna płyta Armii w moim odbiorze. Bywa, że miesiącami słucham jej często a potem przez długi czas nie sięgam po nią w ogóle. Pociąga mnie i nudzi na przemian. Obecnie znów na fali wznoszącej... Mimo ponurej "Utopii" i chwilami fatalistycznej "Śmierci w Wenecji" album przenika jakaś iskierka optymizmu i nadziei. Tak jakby fałszywy uśmiech mongolskiego księcia został przejrzany na wylot i nie mógł narobić już większych szkód. Momentami muzycznie płyta zbliża się do artyzmu "Triodante", choćby w "Śnie nocy letniej" a drugiej strony wydaje się prosta i eklektyczna! Paradoksalna jak metal pływający po wodzie...
Najlepszy utwór: "Śmierć w Wenecji".
ULTIMA THULE ***** -
RTĘĆ
Rtęć - pierwiastek nr 80. Metal, występujący w postaci srebrzystej ciężkiej cieczy. Zwana kiedyś "żywym srebrem", znajduje zastosowanie w termometrach, amalgamatach i urządzeniach kalibracyjnych.
Ciężki antałek do wypicia... Jest twardo, ciężko a nawet brutalnie. Płyta, która pokazuje pazury, by nie słuchać jej podczas mycia okien. Jest w niej coś niepokojącego i nieoswajalnego, niczym w dolnych rejonach Układu, wśród ciężkich, nieprzyjaznych pierwiastków o dziwnych nazwach jak osm, bizmut lub tal. Ale gdy pokona się tę przeszkodę, płyta odwdzięcza się porywem energii w "Strzałach", magią "Echa" i niespokojnym klimatem "Ulicy Jaszczurki"... Wcale nie trzeba jej słuchać często, wystarczy uważnie.
Najlepszy utwór: "Echo".